Polecane

PustaMiska - akcja charytatywna

Parada oszustów

Parada oszustów

Getpaidowy świat przechodzi kolejne metamorfozy.
Stworzony przez młodych dla młodych, z założenia służyć ma pracy za drobne wynagrodzenie, nauce przedsiębiorczości, poszanowaniu czasu, pracy i pieniędzy.
Wypaczony przez różnego typu kombinatorów uczy jednak coraz częściej nieuczciwości i ujawnia bezkarność oszustów i bezradność oszukiwanych.
Era scamów była tego pierwszym sygnałem. Zanim uczestnicy zorientowali się, że padają ofiarą nieuczciwych poczynań, stracili sporo czasu, nadziei i złudzeń, płacąc nimi za udzieloną lekcję.
Wydawać by się mogło, że scamy padły. Zniknęły firmy o wdzięcznych nazwach xxx-c - xxx-$.
Czy rzeczywiście?
W pierwszym okresie z pewnością się zachwiały, jakaś część webmasterów-złodziei wycofała się z procederu. Sprytniejsi i bardziej przedsiębiorczy znaleĄli jednak sposoby na stworzenie scamów zakamuflowanych.

Sprytnie sformułowane terms, wiarygodne warunki uczestnictwa, stworzenie pozoru wypłacalności utrudniły szybkie rozpoznanie nowych firm reklamowych ukrytych pomiędzy uczciwymi.
Niewielu z zapisujących się do reklamowanych nowych hitów potrafi sprawdzić ich wiarygodność, legalność skryptu, przeanalizować ceny reklam, odkryć czyhające na naiwnych pułapki.
Jedynym plusem jest fakt, że firmy te nie gromadzą już jednak tak wielkiej ilości użytkowników.
Kiedyś takie hity liczyły kilka - kilkanaście tysięcy userów. Dziś niełatwo w nich skupić taką liczbę, tym samym getpaidowi oszuści szukają kolejnych możliwości naciągania ludzi.
Po erze scamów e-mailowych spotęgował się pęd do hyip-programów i dublerów.
Wielopoziomowe piramidki finansowe w których trzeba "zainwestować" jako wpisowe ciężko uciułany grosz i czekać na kolejnych naiwnych by z ich wpłat otrzymać jakiś procent, mają jednak bardzo krótki żywot.
Często już po kilku dniach webmaster ogłasza upadłość, lub bez słowa wyjaśnienia znika z kasą.
Nauczeni kolejnym przykrym doświadczeniem użytkownicy zaczynają więc omijać te systemy, nie tracąc jednak nadziei na "odkucie" się i szybkie wyrównanie strat.
Mimo stałego nagłaśniania szkodliwości tego typu przedsięwzięć, wciąż szukają systemów, w których wydaje im się to możliwe.
Od kilku miesięcy zaobserwować można w getpaidzie rozkwit autosurfów.
Z pozoru wydają się uczciwsze od hyipów, zwykle okres ich żywotności jest dłuższy, pierwsi inwestujący otrzymują zwrot wkładów i pierwsze wypłaty. Szerzy się więc przekonanie o opłacalności uczestnictwa w tych systemach.
Ile w tym prawdy ile kolejnego mitu?
Porównując wypłaty z firm e-mailowych, rzędu kilku dolarów za kilka-kilkanaście miesięcy żmudnego klikania z wypłatami z surfów opiewającymi niejednokrotnie kilkaset dolarów, zrozumiałym jest, że niejeden klikacz spróbować chce złapania szczęścia za rogi i bez zastanowienia inwestuje swój grosz w kolejnym nowym surfie.
Trudno się dziwić.
Ale może warto przyjrzeć się z bliska, jakie są realia. Obserwując tematy na forach zauważyć nietrudno, że oszuści znaleĄli kolejny sposób na szybkie wzbogacenie się kosztem naiwnych. Wśród surfów dłużej lub krócej terminowych coraz częściej pojawiają się typowe ponzi, a z przykrością odnotować trzeba fakt, że w wielu przypadkach ich korzenie sięgają "polskiej przedsiębiorczości".
Zarysowuje się schemat manipulacji:

  • Przedsiębiorczy rodak nie działa sam.
  • Gromadzi kilku chętnych kolegów-naganiaczy, gwarantując im zwrot inwestycji
  • Ukrywa się pod obcojęzyczną nazwą i zagranicznym hostingiem, najchętniej amerykańskim
  • Zakłada surfa;
  • Podstawione osoby ogłaszają światu wzejście nowej gwiazdy zakładając temat na forum, najlepiej na kilku naraz
  • Kontynuują go systematycznie, ogłaszając ile zainwestowali, jakie już mają korzyści
  • Promują surfa, reklamując w każdy dostępny sposób
  • Wszelkie rzeczowe pytania w tematach tłumaczą na korzyść surfa
  • Torpedują wątpliwości "dowodami uczciwości" systemu
  • Lub "rozmywają" temat tworząc offtopiki

Finał nietrudno przewidzieć.
Czy można uniknąć kolejnych strat?
Zapewne.

Wystarczy omijać szerokim łukiem takie systemy, skupiając się na innego rodzaju sposobach zarabiania.
Jeśli jednak koniecznie chce się spróbować takiego, warto wcześniej sprawdzić wiarygodność wybranego.
Zwrócić uwagę na przewidywany czas trwania edycji, czy warunki w terms nie zostały lub nie są zmieniane w jej trakcie, przy jakim procencie wypłat przewidywane jest zakończenie edycji.
Warto też wcześniej prześledzić tematy na forach, zwrócić baczną uwagę kto i w jaki sposób wypowiada się na temat surfa.
Zapamiętać nicki osób, które w pochlebny sposób wyrażały się w tematach o systemach już upadłych, zorientować, czy nie są to typowi naganiacze z wyrachowaniem naciągający swoje recenzje.
Przeanalizować ich wypowiedzi. Uszeregować. I spojrzeć.

Parada oszustów?